A MG trzęsie portkami, bo pewnie lada moment będzie musiało się pochwalić kolejnym pozwem. Jakoś tu wszyscy zapomnieli chyba o tym, że poleciało solidne wezwanie, o którym nie poinformowali w zeszłym roku, po którym należy spodziewać się pozwu. Wszyscy nagle zapomnieli, że spółka nie czeka na kolejne wypasione premiery, tylko raczej na pozew od jedynego developera, który robił dla nich pieniądze.
Tu od roku się walą zgliszcza w pożarze,a gawiedź jeszcze czaruje, że będą jakieś sukcesy :).