Oczywiście, że tak. Balast w postaci strachliwych pouciekał w panice za jednym porządnym strząśnięciem, a fundamenty i perspektywy się nie zmieniły. Powyłaziło trochę różnych naganiaczy na spadki, jak to zawsze w takich wypadkach, i tyle. Nawet nie ma po co na coś takiego zwracać uwagi. Zwłaszcza na naganiaczy bo wielu z nich to zwykli frustraci z problemami emocjonalnymi,którzy patrzyli jak rośnie i zielenieli z zazdrości, więc teraz mogą w końcu dać upust swoim emocjom. A od jutra znów po norach, bo tego kierunku na wzrost akcji adekwatny do realnych wartości spółki nie da się już zmienić. Będą systematyczne wzrosty kursu i nie pomoże żadne naganianie i zaklinanie rzeczywistości bajeczkami dla naiwnych o upadku JSW - w tym kraju górnictwo upada od 1990 roku i do tej pory nie upadło; tym bardziej nie upadnie teraz, gdy w obliczu wojen każdy surowiec i każde aktywo (rozumiane nie tylko w terminie księgowym) ma strategiczne znaczenie - czy czymś tam... Spoko i luz... Od jutra znów wzrosty, tym razem spokojniejsze, z mniejszym bujaniem.