Dziękuję Siara ,
być może spadki spowodowane innymi względami
udałoby się bankierom centralnym zasypać pieniędzmi.
Ten przypadek jest jednak inny - to zew natury , która walczy
z największym szkodnikiem planety .. widocznie natura uznała, że
człowiek się jednak dobrowolnie nie opamięta i trzeba go mocno nastraszyć.
Jakąkolwiek teorię każdy z nas sobie do tej sytuacji dopasuje
jedno jest pewne .. to natura , nieprzekupna i sypanie kasy nie pomoże.
Jak pamiętamy w pierwszej reakcji na doniesienia o wirusie,
rynki bazowe wystrzeliły w górę i sięgnęły po nowe rekordy.
Powodów mogło być kilka ale wszystkie bez sensu i ten bezsens
szybko się objawił .
Oczywiście jestem dobrej myśli i wierzę , że sytuacja zostanie opanowana
nie kupuję zapasów cukru ani ryżu - to kolejny bezsens ,
ale wyraźnie widać , ze wirus odciśnie piętno na gospodarce światowej
i trzeba to zdyskontować .
Jak sytuacja się uspokoi , lawinowe spadki się skończą
i w Konkursie na prowadzenie zapewne znów wyjdzie Yntelygent,
no ... ale tymczasem mam swoje 5 minut - i w Konkursie i w realu .. :-))
Pozdrawiam