Jak pisałem kilka dni temu, nakupowałem się Makory po 0,29-0,31 . Niektórzy w swej dobroci serca przestrzegali mnie przed tym :-)
Na miarę swoich możliwości przeanalizowałem fundamentalnie tę spółkę i branżę i postanowiłem w nią zainwestować. Uważam, że potencjał na tej spółce jest duży. Kiedy na rynek wchodziło chińskie badziewie w Europie popadały huty szkła( również w Polsce jak pamiętacie Krosno i Irenę ) . Obecnie w Chinach szaleje inflacja, i "chińska taniość" się kończy. Jednym słowem , koszty pracy w Chinach poszły mocno do góry. Chińczyk już nie chce pracować za przysłowiową miskę ryżu. Obecnie w Europie praktycznie nie ma hut szkła, a to oznacza dla Makory brak konkurencji.
Pozdrawiam akcjonariuszy Makory i życzę Wam i Waszym Rodzinom Zdrowych i Wesołych Świąt