Grupa Bydgoska nie była zainteresowana wykrzykiwaniem problemu należności od Strabaga bo odpowiedzialny za nie stary i obecny członek zarządu, chwalący się wcześniejszym powiązaniem ze Strabagiem , był potrzebny grupie do pożegnania się z prezesową, która stała im na drodze. Ale kto mieczem wojuje od miecza ginie. Patrzę w fusy i widzę.... ten czas się zbliża.... Zainteresowanie grupy zmaleje, "GWIAZDA" się wypali i spadnie szybciej niż myśli.......................................................... Oj czas, już czas... Temu panu DOBRANOC