Biorąc pod uwagę prognozy czterokrotności potencjału wezwanie było dość prawdopodobne ale do mnie intuicyjnie nie trafiało może przez przypadek a może dlatego że jestem w ogóle pesymistycznie nastawiony do rozwoju spółek i koniunktury w bieżącym okresie niemniej właściwie wszystko się skrystalizuje po raporcie półrocznym będziemy wiedzieć czy maszyna w ogóle działa, jakie jest obłożenie w zlecenia i jak działa zarząd etcetera. Jeśli będzie ok to może JP, który teraz się wstrzymał, zarząda zaliczki na poczet dywidendy a może to wszystko mrzonki? Zobaczymy