Tak. Zosiu. Masz tym razem rację. Po co wisieć na ścianie strachu, jak lepiej być z boku lub na S. Ja zamieniłem wczorajsze pozycje z s na S (czyli z małego s na duże S). Gdzie się nie obejrzysz niby pozornie do góry, ale jedna mocna iskra i jak piszesz wodospad, który da zarobić. A dochodzą dodatkowe sygnały ku temu, tym razem Grecja i Turcja. Nie raz byłem w Grecji i wiem, co Grek od małego do starca myśli o Turku - podobnie my myślimy o zachodnim sąsiedzie. Opowiadała mi starsza Greczynka, że od małego wstawała rano i patrzyła na morze w stronę Turcji, czy nie widać statków... Kotłuje się i wreszcie wyleje, czego nikomu i sobie nie życzę. a do tego jeszcze dochodzą wezwania do świętej wojny w Niemczech, Iran, nadzwyczajne jutrzejsze zebranie RB ONZ ... i wiele innych czynników zmiennych. Mimo dzisiejszego wzrostu i z natury mojego byczego nastawienia mam podstawy do obaw. Obym się mylił, bo w tym momencie moje s-ki to tylko pieniądze, które nie są mi konieczne do dalszego życia codziennego