"Problem w tym, że jak ktoś stracił kilkaset, czy nawet kilka tysięcy złotych, to nie bardzo chce się angażować, bo sprawa w sądzie, to dodatkowe koszty, a efekt niepewny. "
-- to nie problem. W kupie siła! Jak na kilkanaście osób rozłożą się koszty sądu (mówię już o całkowitych) to per osoba wychodzą niewielkie koszty, więc nawet Ci co stracili relatywnie niewiele powinni być też zainteresowani bo relatywnie się nie wykosztują.
Wystarczyło się zarejestrować, być osobiście lub udzielić komuś pełnomocnictwa.
Podobna sprawa była w Gobarto i Polcorolit, że trzeba było sprzeciw do uchwały i do protokołu i potem do Sądu. Szybko wnieść zabezpieczenie.
Efekt? W jednym i drugim przypadku mniejsi akcjonariusze wygrali :) Koszty? jakby pojedynczy śmiertelnik miał płacić to pewnie by koszt miał znaczenie. A jak na większą grupę osób to nie ma praktycznie znaczenia. A jaka satysfakcja do tego z wygranej :)