Kupując teraz, płacisz za:
Arbitraż z dużym znakiem zapytania co do daty wypłaty (to jest główny składnik ceny).
Gotówkę na koncie, która wystarczy na przetrwanie sporów sądowych.
Potencjał Tannenbergu, który dostajesz niemal „w gratisie”, bo przy obecnej kapitalizacji rynek nie przypisuje temu projektowi istotnej wartości rynkowej.
Krótko: Arbitraż jest wliczony jako „nadzieja na dużą kasę w przyszłości”, a Tannenberg jest wliczony tylko jako „ciekawy projekt poboczny”, który na razie generuje koszty.