A znasz kogoś kto by chciał akcje TUPa w zamian za przejęcie. Weź mnie nie rozśmieszaj. Wszyscy co mają te akcje czekają tylko na jakiś popyt byleby się tylko tego pozbyć i zapomnieć o nazwie TUP. Spółka nic nie robi tylko straszy, że coś zrobi. Tymczasem traci na wszystkim, sprzedaje majątek, żeby mieć kasę na zapłatę sowitych pensji dla zarządu i to wszystko. Obudzicie się z ręką w nocniku za 2-3 lata i z akcjami wartymi 0,5 zł, a majątkiem połowę mniejszym niż dziś i ciągle zadłużonym. Smutne ale narazie do tego to wszystko prowadzi. Poszła już biedronka, teraz Pruszków. Gdzie jest kasa?