~zaciekawiony[62.30.90.*] cydr proszę bardzo, ale za Morze Północne, nie dziękuje.... mam nadzieje, że jesteś tam dla własnej przyjemności, a nie z konieczności emigracji za chlebem, choć po niedzieli sama się zastanawiam czy nie trzeba będzie się za czymś rozejrzeć, bo ja to ateista jestem i państwo wyznaniowe nie za bardzo mi pasuje
Pandoro w odpowiedzi na pytanie niestety nie jestem tu dla przyjemnosci po sierpniu 2007 i moich niezbyt udanych wyczynach na gieldzie w czasie swiatowego kryzysu nie pozostallo mi nic poza dlugami, tak wiec spakowalem sie i siedze tu juz ponad siedem lat, nie chce poruszac tematu polityki by nie wdawac sie w obrazliwa dyskusje z kimkolwiek ale rozumiem twoje patrzenie i tez sie do niego dolanczam. W szkocji nie siedze dla przyjemnosci ale dzieki temu co tu robie stac mnie na zaspakajanie praktycznie wszystkich moich zachcianek i przyjemnosci.
Pozdrawiam