Jeszcze z 2 tygodnie i powinno sie pojawic info o dywidendzie. A tu ruletka, czarne czy czerwone?
Dwie opcje. Trzeba kupić i liczyć że dywidenda będzie duża, bo jest szansa nawet na 1,5 zł
Druga że będzie licha albo wcale nie będzie.
Czym ryzykujemy w przypadku spełnienia się tej drugiej opcji? Kiszeniem się lub lekkim dołkiem do 15 maja. Bo wtedy wyniki i już tylko góra.
W pierwszym przypadku mamy sprawę jasną, gwałtowny wzrost ceny akcji oraz kasa z dywidendy.
Jak dla mnie żadna z tych opcji nie jest straszna. W najgorszym wypadku nie wchodzę na giełdę przez 2 mc;-)