Bernard, szkoda się denerwować tymi frustratami bo to ta sama ekipa co ujada tu od dwóch lat jak to jeszcze NOV było. Goście mają jakieś prywatne animozje do poprzedniej ekipy i opluwają wszystkich dookoła. Dla nich nawet gdyby Digate kupiło Aseco to uważali by że to lipa a firma jest nic nie warta. Ja już dawno odpuściłem i spokojnie zarabiam sobie tutaj niezłe sumki. Na tej akcji z obligacjami wyciągnąłem kilkaset procent a i na podbitkach można trochę zarobić. Poza tym spółka jest ciekawa i nowy prezes wydaje się sensowny więc olać tych gości i do przodu.