Trzy lata temu, dwa lata temu, rok temu...podawałeś taki cel. Nie było miesiąca, bez absurdalnych sugestii z twojej strony, i zawsze po nich prędzej lub później kurs rósł kilkadziesiąt procent. Byłeś przez trzy lata antywskaźnikiem, próbującym przy każdym dołku wywołać panikę. Dziś zauważyłeś nueduży spadek i od razu próbujesz zrobić to samo. Oby po raz setny ci się nie udało.