Tu raczej jest problemem sposób, w jaki działają giełdy. Promilowa transakcja nie powinna mieć wpływu na wycenę całej spółki, a dodatkowo powinien być brany pod uwagę arkusz zleceń. Jak akcje, które ktoś chce kupić za 0,17 (i nie ma chętnych na sprzedaż w tej cenie), może być wyceniana na 0,166?