Tylko że to brzmi jak właśnie dobra decyzja biznesowa. Wystartowali jakiś projekt, wrzucili na stół wydawcom, dostali konsekwentne info zwrotne, że raczej słabo, wycofali się.
Mieli lecieć w durne koszta czy o co Ci chodzi?
Jednocześnie mieli otwartą produkcję tego samego zespołu, realizują inny projekt, więc byli nawet zabezpieczeni.
Jakie ty masz doświadczenie biznesowe ze gadasz takie śmieci?