tjaaaa..., poczekajmy jeszcze rok do kolejnego odkrywczego wniosku (tak jak tego, że księgowa raczej kiepsko będzie sprzedawać), że liczy się nie jakiekolwiek doświadczenie w sprzedaży, tylko jednak branżowe. Tylko spółka może nie dotrwać do momentu, aż rada nadzorcza odkryje oczywistość. Ciekawy jestem jak spec od sprzedaży umywalek ogarnie opracowywanie i wdrażanie do produkcji nowych produktów przy tak dynamicznie zmieniającej się technologii. Bez przygotowania merytorycznego to można sprzedawać dobrze ukiszone ogórki ;)
A co do poziomu sprzedaży, do polecam analizę danych historycznych. Widać, do kiedy był wzrost, a od kiedy spadek. I sprawdzić kto wtedy był w zarządzie, a kto nadzorował sprzedaż.