Nie czytałem, ale naprawdę groźne to jest zanieczyszczenie w Nigerii (był niedawno artykuł w - zdaje się - Wyborczej). Oczywiście nie ma mowy jakiejkolwiek współpracy z tamtejszą administracją, ale - co ważne - pod ogólnoświatowym naciskiem do odpowiedzialności zaczynają się poczuwać koncerny naftowe (na dzień dzisiejszy to konkretnie Shell ). I co dla nas (potencjalnie) ważne - tam nie chodzi o wyciek na morzu ale o skażenie gleby. Gigantyczne skażenie, ostatni wyciek w USA to przy tym pikuś. Była w artykule wzmianka że jakieś tam ekologiczne organizacje (chyba, nie pamiętam dokładnie) domagają się zawiązania przez koncerny spółki/organizacji do wali z zanieczyszczeniem o kapitale liczonym w miliardy USD. Oczywiście to tylko czyjeś tam żądania ale pokazują skalę problemu. Nie ma się oczywiście co podniecać ale widać, że potencjalny rynek dla Atonów jest olbrzymi.