A ja pozostaje przy swojej „ analizie“.Po takim wydarzeniu ide na pole do Mietka, po czym udajemy sie do stodoly.Wygrzebujemy zawiniatko / galganek z kosteczkami naszego s.p. koguta Lucka .Bronek leci po rytualny napoj do sklepiku.Po trzech setach oddajemy sie medytacji , rozrzuciwszy uprzednio kosci po stodole.Nie chce opisywac szczegolow bo to jeszcze nie opatentowane ale po przebudzeniu mamy juz pewna jasnosc.Lucek jest zdania , ze bez wzgledu na komunikaty , bedzie mial miejsce zakup kontrolowany w przedziale 33-35 .No to chlusniem ,bo zniwa a robota czeka