Jasne.
Jakiś gość z bloku w Wawie będzie ratował spółkę, która wymaga wielu milionów gotówki i właśnie złożyła wniosek o upadłość. Tylko dlatego, że kupił 12 000 akcji, pewnie po klika-kilkanaście groszy sztuka.
A nie ma znaczenia fakt (przynajmniej wg maxiego), że Quercus ucieka z akcjonariatu. A to Quercus był jedyną realną szansą dla UFC, chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego...