Ja dopuszczam dwa podejścia do tego:
A) Pomysł przyjmuje się we Włoszech i przynajmniej połowa "projektów" podawanych w raportach jest zrealizowana na papierze. Wtedy zarobimy na tej spółce i to dużo.
B) Nie uda się zrealizować założonych projektów w więcej niż 50%, nie zakładam przyczyny, każdy powinien we własnym zakresie przeanalizować ryzyko inwestycji w spółkę wschodzącą. Wtedy może uda się uratować do 50% kapitału.
Jest to moje subiektywne zdanie i dopuszczam inne poglądy na ten problem. c: