niestety ...
taki g.. warty NC ... a brw taki artykuł dziś wykopałem ...
8 gwiazd z NewConnect po I połowie rokuZ pozoru na rynku alternatywnym w tym roku dzieje się niewiele. Jest jednak kilka przedsiębiorstw, które regularnie poprawiają wyniki.
W I półroczu większość spółek z małej giełdy poprawiła przychody w porównaniu z tym samym okresem przed rokiem. Łączne obroty wszystkich firm wyniosły 5,4 mld zł. Liderem pod tym względem pozostaje Onico z przychodami rzędu 1,27 mld zł.
Korekta okazją do zakupu – Sytuacja na rynku NewConnect nie uległa znaczącym zmianom od początku tego roku i nadal znajdujemy się w konsolidacji, przynajmniej jeśli spojrzymy na szeroki rynek mierzony indeksem NCIndex. Wystarczy wspomnieć o tym, że nadal znajdujemy się na poziomach z 2012 r. i od pięciu lat nie mieliśmy ani jednego trendu wzrostowego lub spadkowego – zauważa Mateusz Adamkiewicz, główny analityk EastSideCapital. Jak twierdzi, sytuacja wygląda dużo ciekawiej na poszczególnych spółkach. – Tutaj tradycyjnie nie brakuje wzlotów i upadków – analizuje Adamkiewicz.
Po raz kolejny pozytywnie wyróżnia się wynikami informatyczna spółka Unified Factory, tworząca oprogramowanie. Po I półroczu zwiększyła przychody o niemal 40 proc. w porównaniu z tym samym okresem przed rokiem. Z kolei zysk netto przedsiębiorstwa zwiększył się w tym samym czasie o około 87 proc. – Dynamiczna ekspansja zagraniczna przynosi oczekiwany efekt, a firma znajduje się już na ostatniej prostej do przeniesienia na główny rynek GPW. Korekta związana z emisją nowych akcji może okazać się dobrą okazją do zakupu tego waloru – przyznaje Adamkiewicz.
<image001.jpg>Foto: GG Parkiet
Inną spółką, która w tym roku notuje pokaźny wzrost wyników, a także deklaruje chęć przeniesienia się na rynek główny GPW, jest LUG, producent opraw oświetlenia ledowego. W I półroczu obroty firmy wzrosły o prawie 20 proc., z kolei zysk netto zwiększył się z 523 tys. przed rokiem do 2,3 mln zł w tym roku. Spółka zapowiada, że w najbliższych pięciu latach przychody będą rosły w tempie 10 proc. rocznie i to bez wpływu na marżę.
Jednym z ciekawszych wydarzeń I półrocza na rynku alternatywnym był debiut spółki Bitevil, który wypadł niezwykle okazale. – Bitevil prowadzi innowacyjny, ciekawy biznes i potrzebowało środków na ekspansję zagraniczną. Oby na rynku NewConnect pojawiało się jak najwięcej tego rodzaju przedsiębiorstw – twierdzi Adamkiewicz.
Jego zdaniem obecna wycena, nawet po korekcie, wydaje się wysoka, ale przy dalszej przecenie warto zainteresować się walorami tej firmy. – Jeśli spółka zrealizuje swoje plany, to szybko wróci do maksimum swoich notowań – zapewnia Adamkiewicz.
Ożywienie w budowlance Dobre wyniki za pierwsze sześć miesięcy roku miała Dektra, producent i dystrybutor materiałów izolacyjnych przeznaczonych dla branży budowlanej, rolniczej, ogrodniczej oraz przemysłowej. W porównaniu z zeszłym rokiem przychody wzrosły o 17 proc., a zysk netto o 51 proc. – Jest to bardzo dużo jak na dojną krowę, która wypłaca 10-proc. stopę dywidendy. Wzrost przychodów nie odbył się kosztem marży, która utrzymuje się na stabilnym 8,5-proc. poziomie. Jakość wyników jest potwierdzona przez przepływy pieniężne operacyjne, które w II kwartale wyniosły blisko 0,5 mln zł – zauważa Tomasz Wyłuda, doradca inwestycyjny BM ING Banku Śląskiego.
Wynikami na półmetku roku może pochwalić się Fabryka Konstrukcji Drewnianych, zajmująca się działalnością w zakresie projektowania, produkcji i montażu wielkogabarytowych konstrukcji drewnianych. Przychody w porównaniu z pierwszymi sześcioma miesiącami ubiegłego roku wzrosły ponad 33 proc., a zysk netto o ponad 140 proc. Dynamika zwyżki jest wysoka, jednak do prognozy ogłoszonej w październiku zeszłego roku jeszcze sporo brakuje. Zgodnie z nią przedsiębiorstwo na koniec tego roku ma osiągnąć 23,9 mln zł przychodów oraz zysk netto w wysokości 7,3 mln zł. W ostatnim czasie FKD informowała o dwóch dużych kontraktach. W połowie lipca firma podpisała umowę o wartości 9,5 mln zł na realizację prac podwykonawczych przy rozbudowie drogi krajowej nr 8, z kolei na początku sierpnia pojawiła się wiadomość o kontrakcie na realizację prac podwykonawczych przy rozbudowie autostrady A1 o wartości 8,85 mln zł netto.
Bardzo dobre wyniki pokazała firma Prymus, działająca w branży surowców chemicznych. W I półroczu jej przychody wzrosły o 21,3 proc., z kolei zysk netto o 92 proc. Tylko w II kwartale przychody wyniosły 22,7 mln zł, czyli najwięcej w historii. – Tak pokaźna poprawa wyników finansowych to rezultat zwiększenia sprzedaży surowców chemicznych, głównie plastyfikatorów.
Bardzo dobra dynamika zwyżki obrotów idzie w parze ze stopniowym wzrostem marżowości, co pozwoliło w II kwartale osiągnąć najwyższe w historii zyski 1,6 mln zł. Zyski potwierdzone są przepływami pieniężnymi operacyjnymi – podkreśla Wyłuda. – Pewne zaniepokojenie budzi jednak dalej wysoki poziom należności, który sięga już ponad jednej trzeciej wartości aktywów – zauważa analityk.
Rośnie baza klientów W tym roku mocno odbijają wyniki Madkomu. Przychody spółki oferującej oprogramowanie dla samorządów w I półroczu wzrosły ponaddwukrotnie w porównaniu z tym samym okresem przed rokiem. Zysk netto sięgnął z kolei ponad 900 tys. zł. Warto jednak pamiętać o słabym roku 2016. Przy okazji publikacji wyników po I połowie roku firma zapowiadała, że zwyżka przychodów powinna się utrzymać przez co najmniej kilka kolejnych kwartałów, a w II półroczu spodziewa się co najmniej takich wyników jak w pierwszych sześciu miesiącach roku.
Imponujący wzrost wyników zanotował także Columbus Energy, zajmujący się sprzedażą przydomowych instalacji fotowoltaicznych, który w I półroczu miał 15,4 mln zł przychodów, czyli ponad sześć razy więcej niż przed rokiem. Zysk netto w tym samym czasie wzrósł z 55 tys. zł do 2,77 mln zł. W tym przypadku jednak eksperci zwracają uwagę na ujemne przepływy operacyjne oraz znaczący wzrost zadłużenia w ostatnim roku.
Wyniki regularnie poprawia AlejaSamochodowa.pl, która zajmuje się głównie hurtową sprzedażą części samochodowych,
m.in. na Ukrainę, Białoruś i do Rosji. Baza klientów rośnie
m.in. dzięki poprawie funkcjonalności stron internetowych. Warto mieć na uwadze, że spółka jako jedna z nielicznych na NewConnect publikuje comiesięczne raporty o sprzedaży.
Część przedsiębiorstw notowanych na rynku alternatywnym jednak zawiodła inwestorów. – Po stronie rozczarowań należy zapisać spółki z branży gier, które po osiągnięciu maksimów na przełomie lutego i marca tego roku doznały mocnej przeceny – wspomina Adamkiewicz.
Spośród tych producentów gier wymienia
m.in. Jujubee i QubicGames. – Moim zdaniem taka korekta była jednak bardzo potrzebna, ponieważ wyceny spółek z branży gier osiągnęły na naszej giełdzie poziomy wręcz astronomiczne. Szczególnie widoczne było to na rynku NewConnect, gdzie spółki, które przynoszą straty i nie wydały żadnego ciekawego tytułu, były wyceniane na kilkadziesiąt milionów złotych – twierdzi Adamkiewicz. Podkreśla, że inwestorzy powinni przykładać większą uwagę do faktycznych wyników spółek niż do czystego marketingu. – Osobiście stawiałbym na firmy, które produkują więcej tytułów mniejszym kosztem, dzięki czemu są lepiej zdywersyfikowane niż spółki, które stawiają na jeden wielki tytuł – wskazuje Adamkiewicz.
Opinia Krzysztof Wańczyk, analityk BM ING Banku Śląskiego.Spółki z NewConnect są bardzo mało przejrzyste. Wynika to z ograniczeń w publikacji informacji oraz często niskiej rzetelności publikowanych raportów. Ze względu na to, że stosunkowo łatwo jest wejść przedsiębiorstwom na rynek alternatywny, pojawiło się dużo nieuczciwych podmiotów.
Najczęstszym miejscem, w którym może dochodzić do nieprawidłowości w raportach, jest poziom zysków. Spółki bardzo często zawyżają zyski, pokazując zawyżone poziomy aktywów (przecena nieruchomości inwestycyjnych w górę), rozpoznając zyski z wątpliwych kontraktów (zawyżanie należności), zawyżając wycenę zapasów (nie pokazują odpisów na zapasach) itp.
Inwestor może dość łatwo zauważyć takie manipulacje, porównując zyski operacyjne z przepływami pieniężnymi operacyjnymi. W długim terminie zyski operacyjne powinny być zbliżone do przepływów pieniężnych operacyjnych. Jeżeli tak nie jest, inwestorowi powinna zapalić się lampka ostrzegawcza – takie zyski mogą być wirtualne.
Kolejny element, na który warto zwrócić uwagę, to struktura bilansu. Najłatwiej manipulować jest poziomami należności. Często się zdarza, że sprzedaż ma charakter wirtualny (do wymyślonego podmiotu), a zapłata ma nastąpić w przyszłości. Przez takie działania rośnie poziom należności, których nikt spółce nie odda i trzeba je będzie kiedyś odpisać. Warto też porównać, czy między jednym rokiem a drugim nie nastąpił znaczący wzrost jakiejś pozycji aktywów. Jeśli tak, trzeba odpowiedzieć sobie pytanie: dlaczego i czy jest to uzasadnione?
Analiza spółek z NewConnect wymaga wytężonej pracy, aby odróżnić perełki od wydmuszek. Jednak jeżeli już znajdziemy dobrą spółkę, zyski z naszej inwestycji mogą być bardzo wysokie.