Że niby ty wiesz?
Już popis swojej wiedzy dałeś z ty m Rossmannem na Saharze (czy gdzie tam ta fatamorgana ci się przytrafiła) wiec sobie daruj.
Cała wasza pisanina sprowadza się do jednego: kupić pierwszy z brzegu szajs i czekać aż kiedyś podbije. Twoje pieniądze i twoja sprawa dopóki nie próbujesz naciągać na tą genialną strategię innych ale zanim znajdziesz głupszego od siebie 2 pytania.
1. Czemu akurat ten szajs?
A jak już najdziesz jakieś super proste i genialne wyjaśnienie typu "bo jeszcze nie zbankrutował i w tym tygodniu nie zbankrutuje więc miliony pewne jak w banku, to od razu zapytam.
2. Skoro to takie proste to czemu już wszyscy ludzie nie są milionerami?