I gdzie jest teraz Stefan, nasz mały prorok? Który dodawał otuchy wiernym barankom, który uwielbienie i posłuch miał w narodzie całym :( Ja mu się stawiałem, demaskowałem, ostrzegałem innych. No cóż kasa jest stracona, też jestem jego i jemu podobnych ofiarom na tej spółce :( Myślicie, że jest jeszcze dla nas jakaś nadzieja? Żeby chociaż sprzedać to gówno i zrealizować stratę?