Oj tam zaczyna się marudzenie innych którym nic nie wychodzi a muszą robic publiczne zbiórki, więcej kreatywności,wolny rynek, gdyby spolka była nic warta to żaden globalny wydawca nie podpisałby umowy,a jest już kilka umów- przypomnę,a to jest weryfikacja czy dany tytuł ma szansę powodzenia
Po drugie - gumball3000 to spróbuj załatwić taki tytul, musieli nad tym pracować wiele miesięcy,bo taka marka sprawdzą Cie z każdej strony, ich kancelarie,wywiadownie itd zanim podpisze jakąś umowę,a tu człowiek który jest właścicielem gumball3000 sam w niej jest,co oznacza że będą duzi wydawcy,ta spolka przebije jeśli uda im się projekt kilka dużych spolek gamingowych,tylko patrzeć na umowę z EA lub Ubisoftem.Zobaczycie