Nic tylko brać kredyt, zastawiać dom i kupować akcje skoro takie zyski będą.
A tym czasem sprawdzam obroty na spółce, a tam ledwie ponad 3 kilo papiera się przewinęło i dalej ktoś te cudeńko wyrzuca ile tylko może.
Chyba to jest jakiś dobroczyńca skoro tak "tanio" sprzedaje i komu się tak spieszy, aby zwalić tak cenę akcji.