Podejrzewam że jak wziął się za handel nieruchomości w Hiszpanii to niedługo w tv usłyszymy o kryzysie na rynku mieszkań na półwyspie.
Ładnie ogolił spółkę. Przychody z raportu są jakieś, jakiś tam zysk jest no ale koszty zarządu w kosmosie i spółka na stracie.
Cały nasz kochany lysolek