Możecie sie śmiać i to na głos ale ja na powaznie twierdzę że małymi krokami Dino wygra.
Od pól roku nie robię zakupów w Biedronce i Lidlu. ZERO! ani bułki. Co sobote Dino - 10 minut jazdy autem.
Nie ma tłumów, ale kolejka za mięsem i wędlinami owszem ale na prawdę warto stać.
Jeśli moja zona uznała ze tam będziemy robić zakupy to znaczy że to jest top jakość (takie życie... ).
Zakupy są o około 20% tańsze niż w Biedrze czy Lidlu.
Nie mam pojęcia o co się cisną o to Dino w internetach ale sklep w Bystrej k/ Bielska-Białej (tak, tej Bystrej gdzie trenuje K.Tomasiak) to mega przyjazne miejsce na zakupy.