Każdy ma inny pomysł i robi się rozgardiasz, można lawirować.
Niech wykonają wyrok i przywrócą spółkę do indeksów, niech każdy ma tylko ten jeden warunek.
Po spełnieniu wykonania wyroku wszystko będzie prostsze i podstawa wyceny będzie dużo wyższa.
Termin P. Lewandowsiego nie przyniósł efektu - może jeszcze puka do drzwi widać że nie każdy ma moc sprawczą.