Liczy się tylko kurs i wolumen na spółce, a nie jakieś opowieści z mchu i paproci. Kurs szoruje po dnie, wolumen jak w warzywniaku. Dorotka zdradza Vivid, którego jest rzeczniczka to nie do pomyślenia! W dodatku opowiada bajki, których nie chce w żaden sposób zweryfikować i myśli, że ktoś jej uwierzy.