Panie Aleksandrze, proszę czytać ze zrozumieniem. Po 2 stycznia kurs nie przekroczył poziomu 7,99 zł, więc teza o kontynuacji wzrostów nie została potwierdzona, natomiast w pierwszych słowach analizy określiłem ryzyko spadków, które niosła za sobą formacja głowy z ramionami. Spadki miałyby zostać pogłebione, jeśli kurs spadłby poniżej 7.31 zł. Teraz jest 6.80 zł.