dobrze gada... dać mu wódki:-)
a tak już serio, to przychylam się do zdania kolegi... powolutku od rana tłuczenie punkt po punkcie 1,12.. 1,13... 1,14... 1,15 i polka galopka do 1,34... insza inszość, że poziomy miedzy 1,12 -1,26 przetrzebione wcześniej, kto miał sprzedac sprzedał... przypomne tylko
http://wyborcza.pl/1,87880,4848014.html ... choć ta 9teczka ostatnio ;-P
bydzie dobrze :)