Czasami wiedza akcjonariuszy poraża. Jeden pisze o jakiejś koniecznosci podpisania umowy z nowym audytorem mimo, że to wlasnie nowy audytor dokladnie przeswietlił społkę i wyprowadził jej raport finansowy na prostą, drugi pisze o niby ukrytych wczesniej milionach akcji dla akcjonariuszy spółki z ktorej powstala Klepsydra kupowanych za grosze, gdzie wiedza o tym fakcie jest ogólnodostępna w raportach spółki poprzedniej i obecnej jak i wielkosc emisji, cena ich zakupu i harmonogram dopuszczenia ich do notowan na GPW ( co juz mialo miejce miesiace temu). Czasami ręce opadają. Pozdr.