pozwolicie, że się będę głośno śmiał z tej komunikacji e-mailowej z prezesem - przecież nikt w to nie uwierzy - gdyby jakąś wiadomość poufną podał komukolwiek z was e-mailowo, to musiałby być usunięty z funkcji jak Waldek z RN - jeżeli w ogóle odpisuje na listy i robi wszystko w dobrej wierze to już była taka spółka Depend - jej prezes też kiedyś (bo to tak jak T2P jednoosobowa spółka była) odpisał mi na list, a w grudniu dostałem życzenia świąteczne - Depend działał w podobnej skali finansowej - ubiegał się o kredyt w USA na działalność deweloperską (nieruchomości, budowlanka w Wawie) - chodziło o kredyt 200 mln dolarów - i ten kredyt był coraz blizej, kolejne umowy, kolejne podpisy, zgrupowanie w konsorcjum o wartości 1 mld dolarów które sfinanowac miał fundusz emerytalny - no cuda wymyślali, komunikaty szły 2 w tygodniu, że dosłali kolejny dokument, że uzupełnili cos jeszcze, wszystkie miały pozytywny wydźwięk, że robią to sprawnie, skutecznie i lada moment ruszają zakupy i inwestycje w Polsce - już działku na budowę i centra handlowe były wytypowane do kupienia, i już Dependu nie ma - pozdrawiam