no i te amerykańskie wojsko - każdy będzie chciał mieć onuce i ocieplane buty, w końcu chłopcy w słonecznych okularach prosto z Kalifornii, a tu nieprzyjazna aura, smog, kobiety z nadwagą, albo takie po botoksie, z wypchniętymi ustami jak akwariowe glonojady. Gdzie ci wojacy skierują swoje kroki? Oczywiście do fabryki. W czynie społecznym poprzerzucają czyściutkie runo, pożartują ze stróżami i na zakupy.