Golas bierze pożyczkę bo nie ma kasy?
Główny akcjonariusz to też golas, bo nie zapłacić jeszcze za akcje?
wyjaśnijcie mi coś:
Czy inwestować w spółkę, w której nawet Prezes nie posiada żadnych udziałów?
Czy traktować poważnie spółkę, gdzie w miesiąc od debiutu akcjonariusze pozbyli się akcji?
Czy zaufać spółce do której nie możesz się dodzwonić?