Znam tego oszołoma Jana. W zeszłym roku na Sylwestra tak się spił, że aż tańczył w kiblu z babką klozetową - normalnie urwał mu się film i nic nie pamiętał ... Od tego czasu mylą mu się kierunki i ma kłopoty z określeniem nawet najbardziej wyraźnego trendu ... Spadek o kilka groni nazywa głęboką korektą:=)