Odwołanie prezesa Jendrzejczaka w zasadzie odcina nas od Funduszu Stabilnego Rozwoju, z którym i tak formalnie, biznesowo, żadnych powiązań nie mieliśmy. Może zatem nikt juz na tym naszym forum nie będzie pisał o niespłaconych obligacjach FSR. :-)
Co do przyszłości - po tej porażce, która tu poniosłem trudno być optymistą. Ale spółka jest wydmuszką w zasadzie bez długu (może jakieś 200 tys. zł) i jako miejsce na giełdzie może posłużyć niejednemu. Ale akcjonariat (a i ludzie w spółce) to raczej musieliby się zmienić.