Ja bym proponował kupno ziemi - wszak grunt to grunt. Co do KFD to nie wchodziłem głebiej, jednak moją nieufność o tej firmy wzbudził fakt, iż kiedyś informowała w komunikatach bieżących, że spłaca odsetki od obligacji. Ok, ale czy to tak ważna sprawa, że trzeba publikować komunikaty, to przecież ich "psi" obowiązek. No chyba, że zaufanie do tych obligacji jest nie takie jakby chcieli...