Piszesz jak osoba, która nigdy nie prowadziła rozmów mających klauzulę poufnosci.
Pewnie jesteś na jakiejś stałej panstwowej posadce lub ktoś Cie zatrudnia, dlatego sam nie musisz nic zdobyć. Dostajesz na tacy pomysłowość innych szefów.
A czy ja mam się czego wstydzic? Ma być mi wstyd, za to, że jestem optymnistą i nie olałem spółki w której mam udziały? Chyba żartujesz.
Może mi byc tylko wstyd tylko za spółke, która tak traktuje wiernych inwestorów, że takie osoby jak Ty maja pozywke aby opluwac normalnych akcjonariuszy i w efekcie sprzyja graczom i gówniarzom grajacym na emocjach...