Jery, fajnie się to czyta tak życzeniowo, tylko rynek to widzi inaczej.
- znowu odsunięcie w czasie wypłaty odszkodowania o kolejny rok
- nadal brak wiarygodnego potwierdzenia badań, nic nie dadzą kolejne mapki i rdzenie bez dokumentacji JORC
- niepewność co do dywidendy i kolejnych emisji
- brak inwestora strategicznego, tylko same szwagry i wierni
Więc rynek wycenia spółkę, tak jak wycenia, ostrożnie i niepewnie, niestety ludzie są już zmęczeni ciągłymi obietnicami i ciągłym czekaniem. Nie wydaje mi się że ktoś wiedząc że ma kolejny rok czekania na ważne informacje zamrozi kapitał już teraz, tak jak pisałem pod koniec roku może coś się zmieni, ale teraz wątpię. Jedynie spekuła mogła to rozbujać, ale zostali wywaleni ze spółki, więc kto to ma dźwignąć teraz nawet spekulacyjnie? Ulica, wierni napchani pod korek...? Wątpię, a szwagry dostają akcje na innych zasadach pod stołem (bez PP), owszem szwagry mogą skupić z rynku, ale nie po kursie w którym sami wywalali w rynek tylko dużo niżej. Zostaje więc tylko czekać i śnić dalej o milionach, może kiedyś to się stanie, w końcu co to jest jeszcze kilkanaście miesięcy czekania, prawda?