Chyba to źle nazwałam, ale dziwny ten handel. Na początku bardzo duże zlecenia, a potem takie tam skubania. Szczególnie jednak mnie zadziwia mnie ten PKC 1-go klienta , bo sama mam raczej refleks szachisty. Tym bardziej , że przeczytanie tekstu ze zrozumieniem też trochę czasu zajmuje. Szczególnie jak ma się zainwestować ponad 40 tysi. jednym enterem i to na spółeczce na której ostatnio leniwie się toczyło życie giełdowe...