Chyba kampanie antyorlenowe zaczynają działać. Nawet moja żona już slyszala, a jej to nie interesuje wogole, ale jak już usłyszała to zaczęła pytać czy my jeszcze mamy coś wspólnego z Energa, bo pamieta jak kiedyś.... Na koniec wakacji przejechała się ze mną w aucie z naklejkami od GG, a ze były korki po drodze to też sporo ludzi widziało (widac bylo ze czytaja), dodatkowo uczestniczyłem w stluczce to jeszcze bardziej zwracało uwagę:)