Komisją Europejska przekazała sprawę do organu Krajowego z oczywistego powodu, że koncentracja dotyczy tylko Polski, a nie wielu krajów.
UOKIK chce przeprowadzić analizę rynku - ma takie prawo. Celem jest zbadanie czy powstały podmiot nie uzyska pozycji dominującej, czyli zgodnie z ogólnie dostępnym info pow 40% udziału rynkowego, mogącego skutkować ograniczeniem konkurencji.
Ponieważ po całym dealu będzie niecałe 20% udziału w rynku dystrybucyjnym (czyli nawet z pominięciem tego, że jeszcze producenci też sami sprzedają towar do finalnych klientów) to ryzyko odmowy jest praktycznie zerowe. Tylko czasu szkoda... chyba że skończy się jakimś podniesieniem ceny żeby to zrekompensować.