Myślę, że w najbliższy poniedziałek zwrócę uwagę Komisji Giełdy na temat dojrzewającego, kolejnego zbuka przed ich oczami :))
Z doświadczenia zdobytego na kilku podobnych spółkach, które uprawiały zbliżone bajkopisarstwo wiadomo mi, że otwiera się tym sposobem drogę do "wyautowania" takich egzemplarzy z notowań. Tak było np. z Dependem. Przykro mi panowie, ale mam nadzieję, że przyczynię się do zakończenia tej gdyńskiej ściemy i waszego brylowania tutaj :))