Kiedyś w biznesie obowiązywał honor, teraz w zasadzie wszystko jest dozwolone, niemniej w momencie kiedy niekompetencja (lub celowe działanie) zarządzających (i brak odpowiedniego nadzoru rady nadzorczej) doprowadza do tak złej sytuacji w spółce, to automatycznie powinien ich wszystkich obowiązywać okres zamknięty do czasu wyjaśnienia sprawy.
W innym przypadku trudno znaleźć inne niż wulgarne określenie na to, że osoby odpowiedzialne i do tego mające przewagę w dostępie do informacji (plus ich przeróżni pociotkowie) równocześnie sprzedają akcje i potem rezygnują z kierowania firmą.
Skoro oni sami nie mają za grosz honoru, to przynajmniej KNF powinien nakładać kary pieniężne za takie praktyki.
Chociaż to przecież nie pierwsza i nie ostatnia tego typu sprawa, a Ci sami "prezesi" za moment pojawią się w innym miejscu i pod inną nazwą zaczną podobny "biznes", więc chyba trudno oczekiwać, że to kiedyś się zmieni....