Nic nie wiadomo w sprawie procesu w Szwecji. Zero info na temat wyroku. Ani me ani be. Nawet do baranów nie idzie ich porównać. Dla nie wtajemniczonych chodzi tam o spore odszkodowanie za przewrócony dźwig przy stawianiu wiatraka. Czyż by tam były tylko koszty sądowe do pokrycia. Tych ignorantów prawo nie obowiązuje ???