Takie niuanse sa czasem bardzo niedoceniane. Ale jak przygladam sie PRC od strony technicznej w kontekscie całego rynku. I jak na razie nie ma zanegowanego longa, wiec osobiscie uwazam, że po niedzieli nareszcie ruszymy na północ. Rozejrzyjcie sie naokoło, jest poczatek hossy, przynajmniej tak to wyglada. A jak hossa, to nawet największe padliny zrywaja sie do lotu, jak chocby ZEPAK. Jestem wiec optymista co do PRC, bo mimo wszysto jakis zysk tutaj jest, więc i bedą wzrosty. Cierpliwości.