Nie chciałbym chłopcy negować waszego intelektu (znaczy jeśli chodzi o Zupę to jednak rozwiązałbym umowę bo trochę osłabia siłę przekazu - warto popracować nad szykiem zdania i liczebnikami) ale związek węgla koksowego z pandemia wydaje się mniej wyraźny niż z tzw. szokiem podazowym wywołanym konfliktami na bliskim wschodzie. Jeśli wtedy kurs zareagował to co się teraz stanie?