Państwowe banki nie mogą sobie na to w takiej skali pozwolić.
Tutaj jest optymalizacja z powodu dużej rotacji na pracę zdalną oraz przeniesienie obsługi do sieci.
Skończy się epidemia, zaczną zatrudniać.
Tymczasem ograniczą koszty. To nie jest taka zła wiadomość.